Images-loading
Wiktor Kowalczyk

Wiktor Kowalczyk

niedziela, 05 czerwiec 2016 16:16

Religia na gardenie...

Nie oszukujmy się-religia to przedmiot w szkole na którym najczęściej zajmuje się wszystkim tylko nie ... religią. Nasz ksiądz postanowił więc, że zabierze naszą klasę na dwór i tam poprowadzi zajęcia. Wybór miejsca padł oczywiście na  ,,garden,, czyli miejsce przed szkołą gdzie najczęściej chodzi się ,,dotlenić,, przed lekcjami ;) Po dzwonku zabraliśmy plecaki i wyszliśmy na zewnątrz. Temperatura była około 17 stopni, a niebo bezchmurne. Siedliśmy na ławeczkach a ksiądz sprawdził listę. A potem.... potem było to co zwykle na religii - rozmowy, jedzenie i picie i inne... Ogólnie rzecz biorąc to tak naprawdę ksiądz chyba nawet nie miał ochoty prowadzić lekcji, gdyż sam pochłonął się w dyskusję na temat jego rozgrywek w Fifę oraz tego jak to często chodzi na siłownię. Uważam że takie lekcje religii powinny się odbywać częściej ;D

niedziela, 29 maj 2016 22:26

Wigilijny czas w biologicznej...

Wigilie klasowe przykleiły się do tradycji szkolnych na stałe. Razem z całą klasą podjęliśmy decyzję o zorganizowanie, takiego właśnie spotkania ,,opłatkowego,,. Około dwóch tygodni przed planowaną wigilią rozdzieliliśmy potrawy i zadania dla każdego z klasy. W dniu wigilii mieliśmy przyjść na godzinę 8:30 jednak muszę z przykrością powiedzieć o tym że spóźnił mi się autobus- dotarłem na 9:00... ( zresztą co ze mnie taki Samson - nie będę pisał o sobie :) Podzieliliśmy się opłatkiem z każdym z nauczycieli mających tego dnia z nami lekcje. potem w atmosferze świąt, zabawy (i delikatnej spiny XD) zjedliśmy wszystko co przynieśli do szkoły nasi rówieśnicy. Dzień wigilii klasowej był ostatnim dniem przed feriami toteż opuściliśmy budynek LO1 z entuzjastycznymi myślami na święta Bożego Narodzenia i oczywiście upragnionego sylwestra ;D

niedziela, 29 maj 2016 22:04

Koncert Charytatywny w LO 2

Do szkoły chodzimy aby się uczyć i nikt nie może mi zaprzeczyć, są jednak takie dni kiedy odkładamy czas na naukę i poświęcamy go komuś, kto go bardziej potrzebuje, tak było i tym razem... Dyrekcja naszej szkoły postanowiła zabrać swoich wychowanków na koncert Charytatywny zbierający pieniądze dla chorego dziecka. Poszła cała szkoła... Każdy zapłacił składkę na chłopca w wysokości nie przekraczającej 5 zł, koncert odbył się w miłej atmosferze kolegów z liceum nr 2. Koncert prowadzony był wspólnie przez samorządy uczniowskie obu szkół. Choć z przykrością stwierdzam, że przyjściem na wydarzenie kierowały głównie przemyślenia o braku zajęć, to myślę, że każdy bez wyjątku w głębi serca choć trochę poczuł się zobowiązany aby przyjść na koncert w celach charytatywnych... Sądzę również, że takich koncertów powinno być zdecydowanie więcej w przyszłości.

niedziela, 29 maj 2016 21:16

Dzień chłopaka w 1B

Dzień chłopaka kojarzy się głównie z wycieczkami poza teren szkoły, i tak samo było tym razem, dziewczyny z naszej klasy postanowiły połączyć wyjście na strzelnice z dniem chłopaka. Podczas ,,wycieczki,, złożyły nam życzenia, i wręczyły nam kremowe babeczki - bUbeczki XD. Kremowe ciastka były dość duże i łatwo można się było nimi ubrudzić, więc najlepszym sposobem na ,,konsumpcję podarków,, było po prostu ,,wylizanie,, kremu z wierzchu (jakkolwiek by to nie brzmiało ;) ) Dziewczyny się postarały i zamówiły babeczki w jednej z piekarni kilka dni wcześniej, umiały także dotrzymać tajemnicy wręczenia prezentów, gdyż nikt z chłopaków nie spodziewał się słodkiego prezentu. Teraz pozostało nam tylko odwdzięczyć się dziewczynom podobną niespodzianką w dniu kobiet :)

niedziela, 29 maj 2016 20:59

Pierwsza lekcja-przedsiębiorczość

Pierwszy dzień, pierwsza lekcja, pierwsze nerwy- chyba każdy z nas to odczuwał przechodząc z poprzedniej szkoły do następnej... Tak samo było i tym razem, pierwszą lekcją na której przyszło nam się znaleźć w liceum była przedsiębiorczość. Jak to zwykle bywa na pierwszej lekcji, tuż po dzwonku zajęliśmy miejsca w sali - zgodnie z własnym uznaniem. Niektórzy siedli z przodu by lepiej widzieć, a reszta z tyłu bo... wiadomo ;) Jednak tak naprawdę najważniejszym kryterium doboru miejsca była oczywiście znajomość z partnerem(-ką) ze swojej ławki. Następnie nauczyciel przedyskutował z nami program nauczania i PSO bieżącego roku (zresztą, zawsze co roku nauczyciele robią to samo po wakacjach :D) , by chwilę później... rozpocząć temat. Nie ukrywam, zdziwiło mnie to, gdyż jak dotąd pierwszy tydzień zawsze upływał na beztroskim czytaniu w kółko zasad oceniania i regulaminu... No cóż można się było tego spodziewać po najlepszym liceum w Starachowicach :D