Szukaj

A A A

26. października nasza klasa, pod opieką P. Anity Utnik oraz P. Beaty Berlewicz, wybrała się do Warszawy. Wycieczka poza faktem, że jak każda wycieczka, była okazją do spędzenia razem czasu, zobaczenia ciekawych rzeczy, zdobycia nowej wiedzy, a przede wszystkim zabawy, miała jeszcze jedną szczególną cechę. Wyjazd wyróżniał się miejscami, które odwiedziliśmy oraz tematem, do którego nawiązywały wszystkie z nich. Był początkiem radosnych obchodów odzyskania przez Polskę niepodległości. Podczas dnia spędzonego w Warszawie przenieśliśmy się w magiczny świat dwudziestolecia międzywojennego.

Pierwszym punktem podróży była wizyta w Teatrze Dramatycznym. Wzięliśmy tam udział w żywej lekcji o teatrze. Poznaliśmy mnóstwo teatralnych przesądów, sekretów aktorów, zajrzeliśmy w wiele miejsc za kulisami, a także poznaliśmy przemiłego pana Tomasza- modelarza, który zachwycił nas swoimi umiejętnościami plastycznymi oraz podarował nam na pamiątkę wizyty w jego pracowni szklany kryształek z żyrandola w Pałacu Kultury i Nauki.

Następnie przeszliśmy do Fotoplastikonu, który podkreślił klimat Warszawy z okresu międzywojennego. Potem mieliśmy czas dla siebie. W Złotych Tarasach mogliśmy coś zjeść, odpocząć, a przeważająca, damska część klasy udała się na zakupy i poszukiwanie cenowych okazji!

Ostatnim punktem wycieczki było obejrzenie spektaklu „Żołnierz królowej Madagaskaru” na deskach Teatru Polskiego. Ten wodewil z dwudziestolecia międzywojennego przygotowano specjalnie z okazji stulecia niepodległości Polski.

W końcu zmęczeni, ale pełni wrażeń, wróciliśmy do Starachowic. Liczymy na więcej takich wycieczek, a teraz będziemy włączać się w radosne świętowanie!

 

Dzień Chłopaka w tym roku świętowaliśmy 1. października :D 

W naszej klasie ten dzień był tym bardziej szczególny, ponieważ dziewczyny musiały przygotować niespodziankę dla trzech klasowych rodzynków. Na lekcji wychowawczej chłopcy dostali tort z ich zdjęciem, nie mogło zabraknąć też życzeń. Razem usiedliśmy do zrobionego z ławek stołu i wspólnie jedliśmy oraz rozmawialiśmy. Oczywiście przez cały czas w centrum uwagi pozostawali nasi "trzej humanierzy".

Jeszcze raz życzymy chłopcom z naszej klasy wyśmienitych wyników w nauce, wspaniałych ludzi dookoła siebie, ciągłego rozwoju, dużo miłości, radości i mnóstwooo cierpliwości do jakże licznego grona koleżanek z klasy! 

Za nami Rajd Pierwszaka, który odbył się 21. września. Już na starcie dopisywały nam dobre humory, a z każdym pokonanym kilometrem było tylko lepiej. Trudno zaprzeczyć faktowi, iż naszą klasę spośród innych wyróżniał… kicz! Wszystko co przygotowaliśmy, było mieniące i przyciągało wzrok. Tak właśnie trasę do Wąchocka i z powrotem pokonaliśmy z brokatowym transparentem, błyszczącymi balonami i holograficznymi gumkami na rękach.


Wykorzystując spryt gładko przebrnęliśmy przez quiz historyczny (choć trudno o pewność co do słuszności naszych wyborów :P). Być może podczas konkurencji sportowych poszło nam odrobinę słabiej, ale jedno jest pewne: świetnie rzucamy ringiem!


Po wszystkich zabawach na mocno przygrzewającym słońcu czekała nas niespodzianka. Pociąg którym mieliśmy wrócić do Starachowic nie zjawił się, bo też i nie miał takiego planu. Wszystko to z powodu remontu torów. Tak więc do Starachowic również dotarliśmy pieszo i choć na początku trudno było uciec od narzekania, ostatecznie dzielnie pokonaliśmy dystans . Podczas rozmów i żartów droga minęła naprawdę szybko. I chociaż zajęliśmy czwarte miejsce to jesteśmy z siebie dumni! Bawiliśmy się niesamowicie!

 

Dnia 18. września zebraliśmy się w harcówce w naszej szkole, żeby zgodnie ze zwyczajem dobrze rozpocząć wspólną przygodę w I LO. Trafiliśmy do jednej klasy przypadkiem, jeszcze niewiele o sobie wiemy, ale jedno jest pewne. Wszyscy jesteśmy bardzo różni. Jednak właśnie to jest w tym wszystkim najpiękniejsze i w tym możemy odnaleźć siłę naszych więzi. Udowodniły nam to zajęcia z Panią Iloną Traczyk i naszą wychowawczynią-Panią Utnik.

Kilka godzin spędzonych w harcówce na wspólnych żartach, rozmowach i objadaniu się pokazało nam, że mimo wszystko mamy ze sobą wiele wspólnego. Łączą nas podobne cele, poglądy, zainteresowania czy też poczucie humoru. Po zakończonych zajęciach opuściliśmy harcówkę utwierdzeni w słuszności podejrzeń, które chodziły nam cichutko po głowie od początku roku szkolnego. Teraz wiemy, że chociaż każdy z nas jest inny to z pewnością znajdziemy wspólny język i spędzimy razem niesamowite trzy lata. Już czujemy się razem bardzo dobrze, a to dopiero początek!

 

Podkategorie