Jubileusz 90-lecia – Cykl Wspomnień cz. 18
Wyobrazić sobie można, że wieczorem 31 sierpnia 1939 roku hipotetyczny uczeń Prywatnego Gimnazjum Koedukacyjnego w Starachowicach sposobił się do mającej nastąpić nazajutrz uroczystej inauguracji roku szkolnego. Upewnił się czy mama wyprasowała szkolny uniform zaopatrzony w tarczę z numerem szkoły, a wybiegając myślą do lekcji, które ruszyć miały na dobre od poniedziałku nieśpiesznie przeglądał pachnące świeżą farbą drukarską podręczniki. Kładąc się spać pewnie cieszył się perspektywą jutrzejszego dnia. W myślach miał spotkania z dawano nie widzianymi kolegami i koleżankami, snucie opowieści o wakacyjnych przygodach i planowany po szkolnej celebrze wypad nad rzekę, bo przecież na piątek 1 września Państwowy Instytut Meteorologiczny zapowiadał utrzymanie się słonecznej, bardzo ciepłej i bezdeszczowej aury. Sympatycznie wyglądające plany młodego człowieka niewiele jednak będą miały wspólnego z rzeczywistością.
Rankiem 1 września 1939 roku, około godziny 6:30, Polskie Radio przerwało zaplanowany program, by przekazać tragiczną informację o ataku Rzeszy Niemieckiej. Pełniący dyżur spiker Zbigniew Świętochowski wygłosił przed mikrofonem następujące słowa: „Halo, halo! Tu Warszawa i wszystkie rozgłośnie Polskiego Radia. Dziś rano o godzinie piątej minut czterdzieści oddziały niemieckie przekroczyły granicę polską, łamiąc pakt o nieagresji. Bombardowano szereg miast. Za chwilę usłyszą państwo komunikat specjalny”.
Następnie Świętochowski zerwał plombę zabezpieczającą z pancernej szafy i odtworzył nagranie z głosem aktora i dziennikarza radiowego, Józefa Małgorzewskiego: „A więc wojna! Z dniem dzisiejszym wszelkie sprawy i zagadnienia schodzą na plan dalszy. Całe nasze życie publiczne i prywatne przestawiamy na specjalne tory. Weszliśmy w okres wojny. Cały wysiłek narodu musi iść w jednym kierunku. Wszyscy jesteśmy żołnierzami. Musimy myśleć tylko o jednym: walka aż do zwycięstwa”.
Wojna rychło dotarła do Starachowic. Inaczej być nie mogło – Zakłady Starachowickie były przecież jednym z filarów Centralnego Okręgu Przemysłowego. W mieście nad Kamienną produkowano kluczowe dla polskiej obrony przeciwlotnicze armaty Bofors oraz amunicję. Już rankiem 1 września rozległ się w Starachowicach przeraźliwy, pulsujący dźwięk fabrycznych syren i ponury ryk silników. Około godziny 10.00 nad miastem pojawiły się pierwsze niemieckie samoloty zwiadowcze, do których ogień otworzyły polskie baterie przeciwlotnicze. Następnego dnia rozpoczęły się bombardowania Luftwaffe. Niemieckie bomby spadły na Zakłady Zbrojeniowe, stację kolejową, tory oraz osiedla robotnicze (m.in. Majówkę).
Wojna w oczywisty sposób zdezorganizowała funkcjonowanie szkoły, której dyrektorem pozostawał Stanisław Francuz. Z grona pedagogicznego zmobilizowani zostali nauczyciele: Anna Gąsiorowska, Władysław Szopski i Henryk Zwierzycki. Aktywni były uczennice i uczniowie, którzy mieli przygotowanie wojskowe w ramach Przysposobienia Wojskowego czy Przysposobienia Wojskowego Kobiet. Wielu już we wczesnych godzinach porannych meldowała się w budynku gimnazjum celem otrzymania przydziału. Grupa uczniów została skierowana do kopania rowów przeciwczołgowych i do obsługi dział przeciwlotniczych. Innych delegowano do dyspozycji policji i służb Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej. Niektóre gimnazjalne harcerki zaopatrywały w żywność i wodę żołnierzy wyruszających ze Starachowic na front. Grupa gimnazjalistów stawała także z bronią w ręku współtworząc Ochotniczą Kompanię „Starachowice”, którą dowodził porucznik Kazimierz Starowicz. Jednostka została podporządkowana dowódcy III batalionu 93 Pułku Piechoty Rezerwy mjr. Zygmuntowi Szymańskiemu i przejawiała aktywność do czasu formalnego rozwiązania tj. do 20 września.
Starachowice – Wierzbnik zostały zajęte przez oddziały Wehrmachtu po walkach 8 września. Wśród obrońców miasta nie zabrakło uczniów Prywatnego Gimnazjum Koedukacyjnego im. Józefa Piłsudskiego. Dziewczęta udzielały się jako służba sanitarna. Chłopcy brali udział bezpośrednio w walkach. Grono zdeterminowanych obrońców miasta tworzyli m.in. Witold Bentkowski, Halina Dąbrowska, Regina Łącka, Krystyna Mieczysławska, Maria Tomczyk, Stanisław Góra, Tadeusz Jastrzębski, Eugeniusz Kaliwoda, Franciszek Kmieciak, Janusz Kośmider, Czesław Krełowski, Marian Langer, Bolesław Papi, Władysław Pocheć, Stefan Rechnio, Zbigniew Sochacki, Euzebiusz Szafarczyk, Zygmunt Szmagała.
Na zdjęciu: rynek w Wierzbniku w okresie okupacji niemieckiej. W tle charakterystyczna wieża Kościoła Świętej Trójcy.