Jubileusz 90-lecia – Cykl Wspomnień cz. 14
Truizmem pozostaje stwierdzenie, że „szkoła nauczycielem stoi”. Merytoryczne przygotowanie zatrudnionej w szkole kadry, jej kunszt pedagogiczny, zaangażowanie i kreatywność miały zdecydować czy Prywatne Gimnazjum Koedukacyjne w Starachowicach będzie – cytując mamę potencjalnego ucznia jedynej w mieście szkoły średniej typu ogólnokształcącego – „słabiutką szkołą z przypadkowym składem nauczycielskim”, czy raczej postrzegane będzie jako edukacyjna placówka o uznanej w lokalnej społeczności renomie. Kim byli zatrudnieni w starachowickim gimnazjum pedagodzy? Jak wyglądała ich ścieżka przygotowania do zawodu? Jakie było ich formalnoprawne umocowanie w szkolnych realiach i klucz, wedle którego delegowano im zadania wykraczające poza samą dydaktykę? Na jakie wynagrodzenie mogli liczyć z tytułu zatrudnienia w starachowickim gimnazjum?
Zostanie nauczycielem w prywatnej szkole średniej w II Rzeczypospolitej wiązało się z wysokim prestiżem społecznym i restrykcyjnymi wymogami. Państwo polskie, dbając o zachowanie odpowiedniego poziomu nauczania, wymagało aby nauczyciele szkół prywatnych musieli spełniać takie same kryteria formalne jak pracownicy szkół państwowych. Pedagodzy chcący pracować w szkole średniej musieli legitymować się wykształceniem wyższym. Sam dyplom uniwersytecki (ukończone studia magisterskie lub równorzędne z danego przedmiotu) nie wystarczał. Kandydat musiał zdać niezwykle trudny, wieloetapowy egzamin przed Państwową Komisją Egzaminacyjną. Egzamin był dwuczęściowy. Najpierw składano wypracowanie domowe, wypracowanie klauzurowe i egzamin ustny. W drugiej części postepowania kwalifikacyjnego odbywał się egzamin ustny i przeprowadzenie lekcji próbnej w obecności wizytatorów. Egzamin można było zdawać z tzw. głównych dyscyplin, czyli: języka polskiego wraz z historią literatury, filologii klasycznej, języka francuskiego z historią literatury, języka angielskiego z historią literatury, języka niemieckiego z historią literatury, jednego z języków słowiańskich z historią literatury, historii, geografii i geologii, matematyki, chemii i mineralogii, nauk biologicznych. Stosowne przygotowanie merytoryczne i umiejętności praktyczne nie były jednak gwarantem nabycia prawa do nauczania. Władze oświatowe (kuratoria) i właściciele szkół skrupulatnie sprawdzali przeszłość kandydata. Przyszły nauczyciel musiał cechować się nienaganną postawą moralną i obywatelską oraz być lojalnym wobec państwa polskiego.
Według awansu zawodowego nauczyciele dzielili się na nauczycieli stałych (mianowanych na podstawie konkursu) i tymczasowych. Aby zostać nauczycielem stałym (mianowanym) należało wykazać się nieprzerwaną trzyletnią pracą, odpowiednimi kwalifikacjami zawodowymi oraz przynajmniej dostateczną oceną pracy. Inne nieco zasady dotyczyły nauczycieli prac ręcznych, rysunków i ćwiczeń cielesnych (wychowania fizycznego). Nauczyciel stały (mianowany) mógł po minimum trzech latach pracy zawodowej otrzymać tytuł profesora szkoły średniej.
Zatrudnieni w szkole nauczyciele zobligowani byli do przeprowadzenia określonej liczby lekcji. Po przeprowadzonej w 1932 roku reformie sytemu oświatowego (zwanej od nazwiska jej autora „jędrzejewiczowską”), pensum tygodniowe nauczycieli uczących przedmiotów z tzw. grupy I: rysunków, zajęć praktycznych, muzyki i śpiewu oraz ćwiczeń cielesnych wynosiło 27 godzin lekcyjnych. Po 23 godziny w tygodniu edukowali nauczyciele prowadzący lekcje z przedmiotów grupy II: religii, matematyki, historii, geografii, higieny i propedeutyki filozofii. Wykładający przedmioty zakwalifikowane do grupy III (zajęcia z języków, chemii, fizyki i przyrody) zobligowani byli przeprowadzić 21 godzin lekcyjnych w tygodniu. Od 1937 roku zajęcia z życia współczesnego zaliczono do grupy II, a matematykę przeniesiono do grupy III.
Na zdjęciu Janusz Jędrzejewicz, minister wyznań religijnych i oświecenia publicznego – autor i promotor reformy polskiego systemu szkolnictwa z 1932 roku. Wzmiankowany akt prawny stwarzał ramy, w których funkcjonowało Prywatne Gimnazjum Koedukacyjne w Starachowicach.